"Miłość to wszystko, co zdołaliśmy znaleźć, żeby pokonać depresję po kopulacyjną, żeby usprawiedliwić nierząd, wzmocnić orgazm."
cytat wprost od Ewy, która ma dzis urodziny totez jej skłądam życzenia. Tak samo mocny i swobodny jak wszystkie inne cytaty Ewy. Nie wiem skąd Ewa bierze cytaty, ale sa zawsze trafne i moze nie tyle wyrażają całą prawde i są dogmatem, co w jakiś sposób dopełniaja znaczenie slow bedacymi definijcami podstawowymi. Bo jak opisac encyklopedycznie liczbę, Boga, miłość? Te słowa będąc dość ciekawym uzupełnieniem sa mimo wszystko dośc depresyjne. Podmiot liryczny chce wyrazić swoje zagubienie i penwie poczucie samotności. A może za tymi słowami ukrywa się podśmiechująca i ironizująca czasem kobieta chcąca tylko podważyć autorytet miłości. To cicho i cierpliwie noszona od długiego czasu maska sakrazmu, czy dynamiczny krzyk i manifest swojej słabości?
Pamiętajmy, żeby nie utożsamiać ślepo podmiotu lirycznego z autorką czy nadawczynią.
Imiona niecelowo nie zostały zmienione. Ewo jesteś tylko.
Mam nadzieję, że nie chowasz urazy?
aestethics mucha.
2 grudnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
Krzyk słabości. Albo pretensja, czemu taka jedna zawsze leci tylko na tych, którzy są do bólu szczerzy, w głebi duszy dobrzy i absolutnie niezainteresowani. Do dupy z 'miłością'.
Nie czuję urazy.
Dziękuję.
A może odezwałbyś się na GG.
Bo tak się składa, że napisałam ostatnio wiadomość, na której to odpowiedź czekam ;).
Pozdrawiam.
Prześlij komentarz