2 stycznia 2017

Cześć Nowa Rok

Mam od kilku dni kaszel jakbym pozbywał się ducha, ale wierze ze bedziesz dla mnie dobra i łaskawa. Dobranoc Fortuno. 


3 grudnia 2016

Dziś jest ta rzadko zdarzająca się sobota. Budzisz się po tęsknych snach, wrażliwość na muzykę większa niż zazwyczaj, cały słoneczny dzień wyczekujesz wieczora i spotkania. Fantomowego.

***

Czuję się dziś bardzo rozdarty, bo nie wiem jak mam czytać kuratorskie opisy w internetowych galeriach.
Poznań, 3.12.16

***

Nie lubię, kiedy początek utworu przypomina mi inny utwór, ale ciekawszy. Ten, który chce przesłuchać w oryginale i szukam go godzinę. Później okazuje się, że to tylko zbitka kilku brzmień z różnych kawałków w mojej głowie. Też tak masz?

***

To budujące, że udało mi się zamknąć pewne uczucia w utworach słuchanych wcześniej w tym roku. Bałem się, że już mi się to nie uda. Dobrze jest otwierać na chwilę te cukierkowe flakoniki.

24 listopada 2016

🌫

Tu itam. Mgła. Tam jakby bardziej przejrzysta choć gęstsza. Ostatnie dni dały mi dużo dobrego wytchnienia, miło było zobaczyć tak dużo innej przestrzeni na raz.
Brak lotów nas zgubił i sprawił, ze brakuje mi warstwy Twojej obecności na tych fotkach.







14 listopada 2016

Dlaczego skoro ten dzień nie był wcale taki zły, to finalnie czuje się tak okropnie i samotnie? Skąd to?! Odejdź smutku.

Czy smutek da się zaklinać?



 uwilbiam Audrey od kidey umiem wdzieć
Dzis widziałem najpiękniejsze mamy w swoim życiu. Dwie istoty z dziećmi na rękach oświetlane snopem oszronionego swiatla. Troska, poranek i miłość.

Życzę wszystkim rodzicom,żeby dzieci mogły po nich odziedziczyć mądre spojrzenia.

10 listopada 2016

👁

Nie wiem kiedy jest sen, a kiedy dzień. Czuje ze kiedy mowię to końcówka zdań lekko mi schodzi do fałszu jak u wczesnego Sufjana. Drga sinusoidą tak niepewnie.

Krowy z trasy, bo gdzie mógłbym być gubiąc cumę.

7 listopada 2016

🔦


Chodzę po mieście naokoło. Trochę bez celu, a trochę szukam elegancji, ktora gdzieś tam przemyka. GPS jest ślepy, albo ona przebiegła. Przebiegła przed nosem jak lis. Wszystko po omacku. 

3 listopada 2016

Witaj słodki listopadzie,
miesiącu wielu rocznic spod różnego znaku. Bądź dla nas łaskawy i pozwól od czasu do czasu spojrzeć bez filtrów na słońce. Dziękuję.


Bardzo lubię początek tego utworu. Resztę też, to

You're staring at the sun
You're standing in the sea
Your mouth is open wide
You're trying hard to breath
The water's at your neck
There's lightning in your teeth
Your body's over me

bardzo, a

Quietly pour out like light
Like light, like answering (chorus comes over this part) the sun

chyba jeszcze bardziej


Napiszę to głośno, żeby nie milczeć. Przeraża mnie myśl, że miałbym tak po prostu o Tobie i wszystkim z czasem zapomnieć. 

31 października 2016

wykolejenie

Nie wiem po ostatnim spotkaniu jakie gesty były by najlepsze. Nie wiem, czy lepiej żebyś to czytała, czy nie. 

Tak czy inaczej, zawsze i nie tylko do końca jakichś epizodów, zawsze jestem po Twojej stronie. Cokolwiek miałaby ona oznaczać.

Bedzie mi miło jak odpalisz ten numer i bedzie Ci sie podobał.

pkp juz powoli nie wystarcza

26 października 2016













CHCĘ UCIEC. DALEKO
może nie sam.

We're howling forever
We're howling forever
We're howling foreverWe're howling foreverWe're howling forever
We're howling foreverWe're howling forever
We're howling forever

We're howling forever

We're howling 

We're howling forever
We're howl

We're


we