11 lutego 2019

Odezwij sie kiedyś.
Tak, w czas, zeby nie było za późno. 

Zresztą, masz dobrą intuicję.
Wiem, ze trafisz. 

Tak naprawdę to każda chwila jest dobra.
Serio.

5 lutego 2019

To ja nic nie rozumiem, czy oni zwariowali?
Nie wiem, ale to miłe.

Tak chłopaki wyrażają uczucia.

22 grudnia 2018

Ciągle wracasz dom mnie w snach. To miłe i dobre sny, które chcą się śnić dalej.  To mogloby dawac jakaś nadzieję. Prościej byloby ich nie śnić

Jesteś taka ładna osobã :)

Piękna Missisipi, rzeki nie należą do nikogo.  

4 grudnia 2018


Szlachetne wartości: ludzie wysokiej kultury, który rozumieją kulturę niska. Ludzie niskiej kultury którzy rozumieją kulturę wysoka. Przy tym jedni i drudzy bez kompleksów ani wyższości swego statusu.
To jest coś innego niż równość. To zgoda na swoją pozycje i poczucie koherencji w życiu, bez względu na sytuacje.
To uważam za szlachetne dziś. Bo taki człowiek jest nieprzekupny, bo niczego więcej nie pragnie. Taki człowiek chce dobra swojego, na które patrzy obiektywnie, a nie dobra innych dla siebie samego.
powiem krótko
tak
Oczywiście mowie o pewnej formie utopii, ale jest ona na granicy spełnienia, bo nie wymaga od nikogo uznania jakiejś idei, a jedynie czerpania radości z godnego zycia.

5 października 2018

Jak ja za Tobą tęsknię. 

I w sumie nie obchodzi mnie , ze nie wiem kim teraz jestes. 

22 sierpnia 2018

Nie mam czasu na sen więc puszczam go sobie.

Lato Lulaj





17 sierpnia 2018

Miałem dzis trzy razy ten sam sen.


Tezy razy dostałem zaproszenie do teatru i szukałem miejsca obok sztuki. Krążąc po przemysłowych korytarzach. Trzy razu usiadłem obok dziewczyny w czerwonej sukience siedzącej obok przystojnego gościa. 

Trzy razy ta nudna sztuka zmieniała sie w jakieś dziwne mieszkanie – pełne znajomych – i trzy razy ten przystojny jegomość odzywał sie nie tym kim powinien. 

Dlaczego stałem w tym śnie w jakieś dziwnej przestrzeni przystanku? Jechałem nad jezioro? Dlaczego czułem ze to był Kraków?

14 maja 2018

14.05

Dębcu, kocham Cię. 

27 kwietnia 2018

Chwila dla siebie.

Na ogół, na codzień jest pozytywnie, na ogół do połowy pełno w skali dobrze, na ogół bez zgrzytów, bez obniżeń lotów. Na ogół. Jest gęściej, mocniej, mam więcej sił. Lubię to uczucie, ale wiem, że niesie ze sobą pułapki. Te pułapki wracają, a jako, że wiem już jak chodzić po tym zwodniczym polu nie dam się im.

Zwolnię rytm, przestanę pulsować, wirować, zacznę płynąć, przelewać się.
Wezmę to na spokojnie. Bez kawy. Ze snem.

Zo

29 marca 2018

29.03

Dostałem snem po głowie. Jak młotkiem. Nie jakimś młotem, kafarem. On był średnich rozmiarów, stolarski, taki. Strzela w Ciebie bólem. Nie powala, ale wiesz juz ze to uderzenie nie było ostatnim.

Wyobraźnia mnie zaszczuła.