odczuwam chęć czegoś napisania.
"You can say
I love you
in Helvetica.
You can say
it with Helvetica
Extra Light
if you want to
be really fancy"
cytat taki.
a pozatym!
stwierdzam, że nie mam fioła na punkcie calowania, gier wstępnych i seksu jako takiego. Myślę, że ogólnie rzecz biorąc dałbym rade spokojnie bez t'ego wszystkiego egzystować. I wiecie co jeszcze powiem? Jest jeden subtelny "wdzięczny" kobiecy wyjątek, który całkowicie obala tą regułę.
z dedykacją dlań,
22 marca 2009
12 marca 2009
ou!
nie oui bo to nie chdozi o tak ale o klasyczne ou z wykrzyknikiem na końcu w celu pokazania wykrzykiwania a raczej czegoś innego w lekko podniesionym głosie.
Przypomniało mi sie przed chwila jak sobie oglądając husty w kolorach lata okulary w kolorach owiec wykletych z rodzin i trampki które jak później stwierdzono są do Nietzchego usłszałem cover feel good inc. autorstwa skye. Ciekawe bo meldoia tak w przelocie raczje nie do chwycenia a rozpoznałęm. To chyba chdozi o słowa.
pozdrawima latająych i tych zlądowanych na dłużej oraz tych, miejmy nadzieje, na krócej też.
Przypomniało mi sie przed chwila jak sobie oglądając husty w kolorach lata okulary w kolorach owiec wykletych z rodzin i trampki które jak później stwierdzono są do Nietzchego usłszałem cover feel good inc. autorstwa skye. Ciekawe bo meldoia tak w przelocie raczje nie do chwycenia a rozpoznałęm. To chyba chdozi o słowa.
and I wanna hear is a message beep
pozdrawima latająych i tych zlądowanych na dłużej oraz tych, miejmy nadzieje, na krócej też.
28 lutego 2009
13 lutego 2009
zwycięstwo róż,
"W domu."
skaczemy do kałuży, bez butów.
przemoknij czytelniku.
sigur ros - hoppipolla
przesiąknięci. do cna.
skaczemy do kałuży, bez butów.
przemoknij czytelniku.
sigur ros - hoppipolla
przesiąknięci. do cna.
31 stycznia 2009
żydziesty pierwszy
coby zbyt sympatycznie w styczniu nie było siedziałem dziś przed pierwszą i sobie pomyślałem, że animozja to odrobinę za mocne w tym wypadku słowo. no cóż.
ich werfe
du wirfst
er, sie, es wirft
wir werfen
ihr werft
sie werfen
poprawcie mnie jeśli dźle odmieniłem.
a tak spontanicznie wczoraj wcisnąłem i play.
ich werfe
du wirfst
er, sie, es wirft
wir werfen
ihr werft
sie werfen
poprawcie mnie jeśli dźle odmieniłem.
a tak spontanicznie wczoraj wcisnąłem i play.
1 stycznia 2009
i na [cz] jej!
co za święta co za sylwester co za porannowy rok.
szara sukienka. nowy perfum. proste włosy. inaczej!*
długe tańce. alkohol z rozwagą. nogii. inaczej!*
śpiwory. materac. dłuuga rozmowa. inaczej!*
braque sóve.
til łest i delyszys - sejmen
uuhuuu.
_____
*inaczej - sto razy lepiej
szara sukienka. nowy perfum. proste włosy. inaczej!*
długe tańce. alkohol z rozwagą. nogii. inaczej!*
śpiwory. materac. dłuuga rozmowa. inaczej!*
braque sóve.
til łest i delyszys - sejmen
uuhuuu.
_____
*inaczej - sto razy lepiej
2 grudnia 2008
mikro_esej bez walorów.
"Miłość to wszystko, co zdołaliśmy znaleźć, żeby pokonać depresję po kopulacyjną, żeby usprawiedliwić nierząd, wzmocnić orgazm."
cytat wprost od Ewy, która ma dzis urodziny totez jej skłądam życzenia. Tak samo mocny i swobodny jak wszystkie inne cytaty Ewy. Nie wiem skąd Ewa bierze cytaty, ale sa zawsze trafne i moze nie tyle wyrażają całą prawde i są dogmatem, co w jakiś sposób dopełniaja znaczenie slow bedacymi definijcami podstawowymi. Bo jak opisac encyklopedycznie liczbę, Boga, miłość? Te słowa będąc dość ciekawym uzupełnieniem sa mimo wszystko dośc depresyjne. Podmiot liryczny chce wyrazić swoje zagubienie i penwie poczucie samotności. A może za tymi słowami ukrywa się podśmiechująca i ironizująca czasem kobieta chcąca tylko podważyć autorytet miłości. To cicho i cierpliwie noszona od długiego czasu maska sakrazmu, czy dynamiczny krzyk i manifest swojej słabości?
Pamiętajmy, żeby nie utożsamiać ślepo podmiotu lirycznego z autorką czy nadawczynią.
Imiona niecelowo nie zostały zmienione. Ewo jesteś tylko.
Mam nadzieję, że nie chowasz urazy?
aestethics mucha.
cytat wprost od Ewy, która ma dzis urodziny totez jej skłądam życzenia. Tak samo mocny i swobodny jak wszystkie inne cytaty Ewy. Nie wiem skąd Ewa bierze cytaty, ale sa zawsze trafne i moze nie tyle wyrażają całą prawde i są dogmatem, co w jakiś sposób dopełniaja znaczenie slow bedacymi definijcami podstawowymi. Bo jak opisac encyklopedycznie liczbę, Boga, miłość? Te słowa będąc dość ciekawym uzupełnieniem sa mimo wszystko dośc depresyjne. Podmiot liryczny chce wyrazić swoje zagubienie i penwie poczucie samotności. A może za tymi słowami ukrywa się podśmiechująca i ironizująca czasem kobieta chcąca tylko podważyć autorytet miłości. To cicho i cierpliwie noszona od długiego czasu maska sakrazmu, czy dynamiczny krzyk i manifest swojej słabości?
Pamiętajmy, żeby nie utożsamiać ślepo podmiotu lirycznego z autorką czy nadawczynią.
Imiona niecelowo nie zostały zmienione. Ewo jesteś tylko.
Mam nadzieję, że nie chowasz urazy?
aestethics mucha.
2 listopada 2008
maksyma nadziś.
"Jedne kobiety są po to, by je wielbić. Inne, żeby je bzykać.
Problem mężczyn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugim."
Jonathan Carrol
porcja estetyki
pozdrowienia dla Marty aka Paris ;)
Problem mężczyn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugim."
Jonathan Carrol
porcja estetyki
pozdrowienia dla Marty aka Paris ;)
31 października 2008
poz.ytyw.nań!
Co pozytyqwnego mozna napisać przeddzień Wszystkich Swiętych i w przed-przeddzień Zaduszek? Ano jest ku emu okazja bo jak co roku od 15 lat moj brat ma dziś urodziny, ano więc coby mu lepiej w życiu było zrokunarok i inspiracyji zbawczej n każdym kroku doznawał niezmiernej.
Tak ogółem to całkiem dobry dzień dziś bł. Ten dzień był taki dobry jak dobry jest filc w dotku. On nie jest w dotyku aż tak super rewelacyjny że dostaj się niezimekich doznań. Jest to materiał pospolity wszędzie wykorzystywany i w designie ostanito bardzije doeceniany. Co jednak najważneisjze kiedy się go dotknie to cujze si miękkośc [ale nie przesadną] oraz ciepło które od niego bije nawetk iedy dotyka go się w temperaturze zera stopni. Skończyłem że dzień dobrymi ałem o ile się nie myle...
Nie zdarzyło się podczas niego nic rewolucyjnego, a jednak był dobry. Dalczego? Rzecz tkwi w tezetwu małch szczęściach. Pzedewszystykim wyspaęłm się i nie obudzuiłem zmęczony. PAMIĘTAJ! Jeśli obudzi sie człowiek śmeirtelny zmęczony rano to znaczy że jego szanse na dzień dobry zmalały praktycznie do zera, więc apel! Wysypiajmy sie! Nastepnie mogłem troche porozwiązywac z bratem łąmigłówkę logiczna ktora 10minut wczesniej dostal od mamy jako prezent urodzinowy. Później poszedlem do łazienki i nawet zdołałem się uproać z moją fryzurą tak aby nie zmoaczyć opatrunku po wczorajszym zabiegu. Na przystanku spotykajac się z Martą doznałęm kolejnej dawki seropozytywnych mocji za sprawą dałna jaki się owej kochanej panience załączył co też wiążę się z tym że się mogliśmy podczas koło 5minutowej przejażdżki trmawjaem powygłupia jak dwa świry.
Następnie była szkoła.
Matma - Pan Szybki był dzis miły w swoich ciętych ripostach. CUD!
Religia - tu też doznałm sporej dawki dobrych emocji za sprawą krótkich rozważań nt. Boga oraz nauki na sprawdzina z pepe.
Historia - 5- z kartkwoki. Brawo Kuba. Pani Smacznej dziękuję zap odciągnięcie oceny ;)
Pepe - sprawdzina napisany dobrzem chyab nawet bardzo!
Bio - no cóż, co tu może byc pozytywnego a jednak wychodząc z lekcji która mimo wszytko troche się dłużyła byłem w dobrym nastroju!
Po lekcjach szybkim krokime zbiegłem do szatni następni tramwaj do centrum Zakupy: prezent dla brata, chłodzenie na procesor, przybory do rysowania.. Czego chcieć wicej? Chyba zadowolnoej twarzy brata na widok preznetu i wspólnego razme z ojcem wymieniania wiatraka na CPU i czyszczenia wnętrza kompa. Misja oczywiście zakońcozna sukcesem! A teraz właśnie brat podsunął mi zaparzona herbatę [Sencha egzotyczna - pachnie nieziemsko!] pod nos i pisze posta. Zaraz wezmę się za rysunek, a jutro czeka mię pielgrzymka po cmenatarzach i chwila zadumy. Cudnie? czego chcieć więcej niż harmonii i spokoju w życiu.. no i może wiecej ciepła w pokoju, bo trochę mi zimno :P
To na tyle.
Pozdrawiam Suri!
Pozdrawiam M'artę,
co to nowy jork lubi.
Tak ogółem to całkiem dobry dzień dziś bł. Ten dzień był taki dobry jak dobry jest filc w dotku. On nie jest w dotyku aż tak super rewelacyjny że dostaj się niezimekich doznań. Jest to materiał pospolity wszędzie wykorzystywany i w designie ostanito bardzije doeceniany. Co jednak najważneisjze kiedy się go dotknie to cujze si miękkośc [ale nie przesadną] oraz ciepło które od niego bije nawetk iedy dotyka go się w temperaturze zera stopni. Skończyłem że dzień dobrymi ałem o ile się nie myle...
Nie zdarzyło się podczas niego nic rewolucyjnego, a jednak był dobry. Dalczego? Rzecz tkwi w tezetwu małch szczęściach. Pzedewszystykim wyspaęłm się i nie obudzuiłem zmęczony. PAMIĘTAJ! Jeśli obudzi sie człowiek śmeirtelny zmęczony rano to znaczy że jego szanse na dzień dobry zmalały praktycznie do zera, więc apel! Wysypiajmy sie! Nastepnie mogłem troche porozwiązywac z bratem łąmigłówkę logiczna ktora 10minut wczesniej dostal od mamy jako prezent urodzinowy. Później poszedlem do łazienki i nawet zdołałem się uproać z moją fryzurą tak aby nie zmoaczyć opatrunku po wczorajszym zabiegu. Na przystanku spotykajac się z Martą doznałęm kolejnej dawki seropozytywnych mocji za sprawą dałna jaki się owej kochanej panience załączył co też wiążę się z tym że się mogliśmy podczas koło 5minutowej przejażdżki trmawjaem powygłupia jak dwa świry.
Następnie była szkoła.
Matma - Pan Szybki był dzis miły w swoich ciętych ripostach. CUD!
Religia - tu też doznałm sporej dawki dobrych emocji za sprawą krótkich rozważań nt. Boga oraz nauki na sprawdzina z pepe.
Historia - 5- z kartkwoki. Brawo Kuba. Pani Smacznej dziękuję zap odciągnięcie oceny ;)
Pepe - sprawdzina napisany dobrzem chyab nawet bardzo!
Bio - no cóż, co tu może byc pozytywnego a jednak wychodząc z lekcji która mimo wszytko troche się dłużyła byłem w dobrym nastroju!
Po lekcjach szybkim krokime zbiegłem do szatni następni tramwaj do centrum Zakupy: prezent dla brata, chłodzenie na procesor, przybory do rysowania.. Czego chcieć wicej? Chyba zadowolnoej twarzy brata na widok preznetu i wspólnego razme z ojcem wymieniania wiatraka na CPU i czyszczenia wnętrza kompa. Misja oczywiście zakońcozna sukcesem! A teraz właśnie brat podsunął mi zaparzona herbatę [Sencha egzotyczna - pachnie nieziemsko!] pod nos i pisze posta. Zaraz wezmę się za rysunek, a jutro czeka mię pielgrzymka po cmenatarzach i chwila zadumy. Cudnie? czego chcieć więcej niż harmonii i spokoju w życiu.. no i może wiecej ciepła w pokoju, bo trochę mi zimno :P
To na tyle.
Pozdrawiam Suri!
Pozdrawiam M'artę,
co to nowy jork lubi.
27 października 2008
aaaaah...
Tak sobie wspominam egocentrycznie dzień 31 marca, roku pańskiego 2008 oraz pobyt w tivolli oraz serwetkową kartkę..
..i jeszcze tą noc muzeów i mokre liście na drzewach.
..a paropos, to nieświadomośc jest zbawieniem.
PS. kl!k [ale tego teledysku nie warto brac do serca, choć sceneria impresyjna..]
..i jeszcze tą noc muzeów i mokre liście na drzewach.
..a paropos, to nieświadomośc jest zbawieniem.
PS. kl!k [ale tego teledysku nie warto brac do serca, choć sceneria impresyjna..]
Subskrybuj:
Posty (Atom)