Istnieją piosenki, których nie jestem, w stanie słuchać. W słońcu mają inny kolor, niż w pochmurne dni i te odcienie sprawiają, że tak bardzo ich chcę. To miłe spotkać się z nimi w te z najkrótsze z nocy.
Znów nie umiem pracować do późna, ale wolę nie spać. Tam gdzie oczy są zamknięte, cała rzeczywistość to Ty. Lekarstwo w podświadomości, na które nie ma recept. Oczy zachodzą szkłem.
Dwa światy i ani pół nowego lądu.
Marzenie o odkrytych i zapomnianych kontynentach.
Nie wiem dokąd mam płynąć.
Nie umiem czytać ze słońc oczu.
Gwiazda w kąciku i na długich rzęsach
prowadzi dookoła Ziemi.
Bez zbytniego patosu (czy to ostatni zachód który bedzie mi dane zobaczyć?) chciałbym pożegnać Was w obecnej i życzyć wszystkiego najlepszego w nowej rzeczywistości.
Mazel tov!
Nie mam na ten moment utworu którym mógłbym te uczucia sportretować, ale byłby to jakis Skinshape - I didn’t know. Chyba.
Nikt nigdy nie dawał mi tyle niespokoju i dawał tyle zwątpienia w samego siebie i nie obniżał tak poczucia wartości jak Ty i całe Twoje otoczenie. Sama sobie je wybrałaś. Nie umiem tego zmienić.
I to by było na tyle.
Wahania emocjonalne i kłody, które samemu sie sobie rozsypuje pod nogi jak bierki to nie to na czym buduje sie poważne związki.
I to by było na tyle.
Plage isolee łatwo pomylić z plage du temps.
18 czerwca 2019
Tego wpisu wcześniej nie było, ale powinien był się tu znaleźć. Wciśnięty i ukryty w dawniejszy czas.
trochębyłotrochęzawsze
Tak ten wpis zaburza chronologię.
Mówią, że historii nie da się dopisać. A tu proszę