7 grudnia 2015

Poniedziałek rano po długiej nieprzespanej podróży.

30 listopada 2015

29 listopada 2015

  RIGHT  


Dokładnie to samo wideo co wtedy. Daty w przybliżeniu symboliczne. Dzisiejsza mogłaby uchodzić za bardzo brzydką. 29.11 - przyznajcie, wygląda to okropnie.


15 września 2015

VGA, ŁGA


Same kvgamstwa. Tonę. CHDMI.

31 sierpnia 2015


To by się nawet zgadzało. Ten tytuł.


Wygląda na to, że nawet okres studiów zaczyna zapisywać się w mojej pamięci jako zamknięty. Taki, który pozostaje już tylko odłożyć na półkę wspomnienia i czuć gorycz repetując czas.

Zero zaliczeń z przeszłości. Nigdy nie czułem się życiowo wzorowym uczniem. Trójkowym też nie.

19 czerwca 2015

Jest dość późno a ja słucham dość starych utworów. Żałuję, ze nie mają więcej niż te 3:30. Byłby by mniej intensywne, rozmyłyby się emocjonalnie. Mozna by pójść dalej.

Chłopaki z Tokyo Police Club zmienili stylówk∑, ale zdjęcia przerabiają na wyblakłe bardziej niż te w 2008.  Dziś slipony zamiast w czaszki są w panterkę. Nikt już nie pali goździkowych papierosów.



@Dawid może dużo wina na tarasie?

//edit: Tę piosenkę po raz pierwszy w życiu przerwała mi reklama. Mam nadzieję, że już wiecie co tutaj opisuję cały czas?

30 marca 2015

Dorosłość to ściema.

Mamy wiosnę, dlatego czas na podsumowanie osiągnięć roku 2014.

OTO ONE:
- napisałem jeden post
-
koniec.



Po raz kolejny warto odwołać się do powszechnego tutaj stwierdzenia, że im mniej piszę tym jest lepiej. To spostrzeżenie okazało się kłamstwem - nieświadomym, ale nadal kłamstwem. Okłamałem samego siebie. Ilość napisanych tutaj słów nie świadczy o tym jak bardzo źle dzieje się we mnie. To jest tylko jeden z objawów, który przestaje być jednoznaczny wraz z moim wiekiem.

Okazuje się, że kolejne posty tą wyrazem mojej tęsknoty, za rzeczami, o których można już jedynie przeczytać. Nie wszystkie są opisane w tekstach poniżej. O niektórych rzeczach mogę przypomnieć sobie przez przypadek. Okazuje się, że właśnie te przypadkowe "przypomnienia" są najczęstszym powodem zamieszczanych tutaj wypocin.

Do momentów przypominających należą:
- tanie zapachy 

ps. Nie zauważyłem jak minęło siedem lat od pierwszego wpisu. Znałem wtedy sporo osób, które znam do dziś. Dzięki Dejv. Ciebie znam chyba najdłużej - ok 70% życia.

Dlaczego nic po 2008 nie było tak bardzo?
Czy kiedykolwiek rozliczymy się z młodością?

8 września 2014

Globalne ocieplenie

Ktoś ostatnio wspominał, że nie piszę. Mam wrażenie, że atmosfera została "wyczuta" lub przez tego kogoś wywołana - stad te kilka zdań. W pewnych kwestiach jest neutralnie_minus ergo trochę usycham. Brakuje mi energii, niebezpiecznie zasadzam się w rutynie. Czuję, że chwytam każdego skrawka dawnego czasu, żeby się reanimować, ale to na ∂łuższą drogę nie zdaje rezultatu.

Nasza awangarda właśnie przemknęła do mainstreamu. Nie wiemy kiedy. Najgorsze, że nie rozumiemy nowej fali. 

Powyższa myśl chyba dość trafnie opisuje cały ten SSSTTTAAANNN.

14 listopada 2013


5 lat temu obejrzałem ten teledysk i rozpłynąłem się. Nie było takich na pęczki. Takich bez fabuły, z toną emocji, czysty obraz.

5 lat temu nie miałem 600 znajomych, wayfarery były mglistą zachcianką na horyzoncie co lepiej zorientowanych. Babcia nie mogła spytać mnie co to hipster ani instagram ,bo nie było ich w powszechnej świadomości. Inwigilowało się talibów i nielicznych hakerów. Kategoria porno była jednoznaczna.

Chciałbym być lo-techowy, lo-socialowy. Czy ktoś z zaglądających tutaj niedobitków internetu ma pomysł jak robić to z głową i klasą?